Reklama w III RP - Dwie dekady polskiej reklamy - Robert Sieradzki

Robert Sieradzki


Wtedy wszystko było możliwe

Dwadzieścia lat temu w sali konferencyjnej koncernu Procter and Gamble, przy ulicy Sienkiewicza w Warszawie, odpalaliśmy papierosy jeden od drugiego. Andrzej Maruszeczko i ja - dwaj kreatywni odpowiedzialni za marki Always i Blend-a-med. Taki to był romantyczny czas, kiedy jeszcze uważało się, że kreatywni to jakieś inne stwory, na odmiennych prawach. Puszczaliśmy chmury dymu w przestrzeń. Nikt na to nie zwracał uwagi; liczyły się pierwsze reklamy, które wychodziły spod naszych rąk – naszych w znaczeniu całego zespołu. Klient i agencja byli jednym - jak nigdy później, fantastyczna atmosfera, w której rodziły się pierwsze polskie reklamy… Ania Patrycy i Kasia Niekrasz w Always, pierwsza sesja fotograficzna Always u Jacka Wołowskiego (dla nas pierwsza, i bodajże dla Jacka też pierwsze zlecenie reklamowe w życiu), pierwsze reklamy Blend-a-med. W tym czasie wszystko było przygodą. Codziennie robiło się coś po raz pierwszy. A my – kreatywni – polegaliśmy jedynie na swoim wyczuciu, nie mieliśmy wzorców, wyszliśmy prosto z PRL-owskiej rzeczywistości, w której co prawda byliśmy kontestatorami bądź emigrantami wewnętrznymi, ale jednak nasza świadomość była ograniczona chociażby przez te niechciane granice.

Czas płynął szybko, wkrótce zarządzaliśmy już dziesięcioosobowym zespołem. Dział kreatywny i studio graficzne mieściły się w piwnicy domu jednorodzinnego. Paliliśmy tam bezustannie – wtedy niemal wszyscy palili papierosy – rano wchodziło się do ciemnawego pomieszczenia wypełnionego do granic możliwości biurkami i brało się w płuca kwaśne powietrze z wczoraj… W tym małym domku na warszawskiej Saskiej Kępie uczyliśmy się wszystkiego razem i od siebie wzajemnie, i kiedy patrzę dzisiaj na młodych ludzi teraz rozpoczynających karierę zawodową myślę sobie, ale mieliśmy szczęście! Bo wtedy nie było jeszcze wielkich biurowców, z wykładzinami, klimatyzacją, strażnikami i setkami mężczyzn w koszulach i krawatach. Wtedy wszystko było możliwe, wszystko zależało od nas, wszyscy byliśmy indywidualnymi bytami, a nie elementami systemu w sumie tak łatwymi dzisiaj do wymiany jak klocki hamulcowe. Przynajmniej takie było poczucie – jeśli nawet nie do końca prawdziwe, to i tak piękne! (...)

  • Rok rozpoczęcia pracy w reklamie: 1991 rok
  • Ścieżka zawodowa w reklamie (firma/stanowisko): agencja DMBB (D'Arcy Masius Benton
  • & Bowles) – copywriter, dyrektor kreatywny; Ad Fabryka - własna agencja (wspólnie z Andrzejem
  • Maruszeczko, partnerem kreatywnym z agencji DMBB); Ad Fabrika FCB – współzarządzający agencją
  • i dyrektor kreatywny; freelancer – wspólnie z Andrzejem Maruszczko  realizowali niezależne projekty, w tym jako konsultanci dla doradców prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki w sprawach komunikacji
  • społecznej i wizerunku; WHAT – własna agencja, Managing Partner/Creative Director.
  • Aktualne miejsce pracy: agencja WHAT