menu
reklama
element
recenzje

Pionierzy i tytani polskiej reklamy

"Reklama w Polsce wymaga już nie tylko teoretycznych rozpraw i praktycznych poradników, lecz także słowników i ujęć encyklopedycznych. Taką role spełnia ta książka".

prof. Jerzy Bralczyk

"Reklama jest zjawiskiem ulotnym. Rozwija się szybciej niż jakakolwiek inna branża. Jeszcze wczoraj uprawiana przez garstkę neofitów, dziś, wraz z liczna rzeszą dostawców, stanowi potężną gałąź przemysłu. Publikacja "pionierzy i tytani polskiej reklamy" to zwieńczona sukcesem próba uchwycenia tego ulotnego zjawiska. Dlatego warto ją mieć"

Leszek Stafiej,
wiceprezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy,
Oddział w Polsce

Już po pobieżnym przekartkowaniu tomu przygotowanego przez szefa krakowskiej Agencji Wasilewski i jego współpracowników wiadomo bowiem, że mamy do czynienia z dziełem niezwykłym, jakiego jeszcze nie było na rynku. Atutem jest jednak nie tylko jego... pionierskość, ale przede wszystkim rzetelność olbrzymiej, podanej na 440 stronach ilości informacji. Co ciekawe, podane zostały one w przystępny sposób, dzięki czemu treść książki może zainteresować nie tylko specjalistów z branży reklamowej. Najciekawiej , przynajmniej dla laika, prezentuje się jednak bogato ilustrowana część poświęcona najlepszym kampaniom lat 90. Dzięki niej możemy się bowiem dowiedzieć, jak powstały prezentacje produktów, takich jak Frugo, Lotto, Pollena 2000, mleko Łaciate, margaryna Kama, czy zupy Knorra. Wertując dalej almanach Wasilewskiego, trafiamy na równie znakomitą analizę najlepszych haseł lat 90. ( m.in. "No to Frugo", "Red Bull doda Ci skrzydeł", "Mariola okocim spojrzeniu", czy "Czas na EB" ), której dokonał prof. Jerzy Bralczyk ( m.in. Copywriterzy, poloniści, ale i zwykli zjadacze chleba będą zachwyceni..."

ART,
Gazeta Krakowska, nr.142/1999

"Pierwsza, nie zawaham się użyć tego słowa, encyklopedia polskiej reklamy. Prawdziwe osiągnięcie. Opasłe tomiszcze nie rości sobie bynajmniej pretensji do bycia wyczerpującym zapisem pierwszej dekady z życia polskiej branży reklamowej po zmartwychwstaniu A.D. 1989, ale na pewno jest tej dekady ważnym świadectwem.
Nie tylko bowiem cieszą pracowicie zestawione rezultaty najistotniejszych badań branży, sumiennie opracowane "Kalendarium polskiej reklamy", interesujące rankingi (215 agencji reklamowych full service, 20 najlepszych kampanii i tyleż haseł z lat dziewięćdziesiątych) , zestawienia przyznanych w tej dekadzie najważniejszych branżowych nagród i wyróżnień czy przypomnienie, że i w reklamie istnieje cos takiego jak etyka.
Nie tylko wciąga lektura 289 biogramów ze Słownika Ludzi Reklamy, 13 essejów czy mozaika opinii środowiska o problemach polskiej reklamy (zestawienie cytatów pt. "We własnych oczach".
Także poraża autentyczność bezpretensjonalnych wynurzeń indagowanych "pionierów" i "tytanów" oraz mizdrzenie się innych, o nie porównywalnie mniejszych osiągnięciach. Oto prawda czasu: piękno bezpowrotnie minionych chwil pionierskich, bogactwo anegdot, migotliwy blichtr autentycznych szybkich karier i cała fałszywa pozłota gargantuicznie rozbuchanej branży - tak przemawia DOKUMENT.
Przyznaję, że gdy już to tomiszcze przewertowałem, to pożałowałem, powiem szczerze, że przez dwa lata nie znalazłem czasu i nie napisałem zamówionego u mnie przez jego redaktora tekstu. I ten żal poniewczasie jest - dla mnie - najlepszym probierzem wartości dzieła Piotra Wasilewskiego".

Krzysztof Uściński,
AIDA - MEDIA, nr. 6/99

"Choć opasły i wielki - tom "Pionierzy i tytani polskiej reklamy" wcale nie jest nudny, zwłaszcza w partiach, które prezentują sylwetki pionierów reklamy we współczesnej Polsce. Ukazują one bowiem mało znane, a z pewnością trudne do teoretycznego wykoncypowania, drogi dochodzenia do zawodu, powikłane losy zarówno osób, jak i agencji, wreszcie - autentyczne wypowiedzi bohaterów tej reklamowej przygody".

Profesor Tomasz Goban - Klas,
Brief, nr. 9/1999

"Ta książka znajdzie się zapewne w zbiorach każdego szanującego się specjalisty od reklamy.
Ponad 120 stron tekstu liczy Kalendarium Polskiej Reklamy; rozpoczynają je, wydane w maju 1990 roku, "Zasady działalności reklamowej w programach Telewizji Polskiej i Polskiego Radia", wydane przez prezesa Radiokomitetu Andrzeja Drawicza. Kończy zaś informacja o nagrodach warszawskiego Festiwalu Reklamy pod nazwą "Złote Orły", który odbył się w grudniu 1998 roku. Każdy rok ma "statystyczne" podsumowanie oraz oprawę graficzną w formie reprodukcji (zwykle) najciekawszych reklam z danego roku (sekwencji filmowych, reklam prasowych, na billboardach itp.) . Z Kalendarium dowiadujemy się nie tylko o najważniejszych wydarzeniach w świecie reklamy, ale także o postanowieniach prawnych w tej dziedzinie, różnorakich "kodeksach" oraz zyskach mediów z tytułu zamieszczania reklam i największych --w danym roku - reklamodawcach. Każda informacja zawiera odnośnik do źródła.
Niezwykle starannie wydana praca, w twardej oprawie , w nietypowym podłużnym formacie, ma na zewnętrznych marginesach umieszczone identyfikacyjne tytuły rozdziałów oraz - jak wspomnieliśmy wcześniej - wiele kolorowych reprodukcji reklam. Jej lektura to nie tylko uczta dla zajmujących się reklamą i mediami, to także wielka przyjemność dla oka ; takich starannych prac zbyt często się oststnio nie spotyka".

Zbigniew Bajka,
Zeszyty Prasoznawcze nr. 1 - 2 /99 , Kwartalnik Naukowy OBP UJ

"W książce nie zabrakło wypowiedzi o reklamowych obawach władz telewizji publicznej; sytuacje, które jeszcze kilka lat tamu wywoływały bezsenność przesów, dzisiaj brzmią jak kiepski żart. Na początku lat 90. nie wyemitowano np. reklamy szyb pancernych, ponieważ w filmie strzelano do człowieka , a to zbyt drastyczne. A co złego jest w postaci niemowlaka raczkującego po lśniącej posadzce łazienki? Proste - przecież dziecko jest w pomieszczeniu zupełnie samo , a to bardzo niebezpieczne. W trosce o widzów żądano tłumaczenia na język polski sloganów; nawet wspólnych dla kampanii na całym świcie i w rezultacie nieprzetłumaczalnych".

Aleksandra Nalepa,
Gazeta Wyborcza, czerwiec 1999

Wasilewskiemu zawdzięczamy trzy książki poświęcone reklamie,a w zasadzie księgi, bo są to edycje opasłe, w albumowym formacie, pełne ilustracji itd. - jednym słowem nie jakieś tam skrypty, lecz zachęcające do lektury cymelia edytorskie. Pierwsze opracowanie to byli "Pionierzy i tytani polskiej reklamy" (1999) - książka sumująca najistotniejsze informacje o tradycjach, ewolucji i stanie rozwoju polskiego rynku reklamowego. W zasadzie był to niezwykle bogaty przewodnik branżowy, bezcenny dla zawodowców, ale i tych wszystkich, którzy chcieli "rozpoznać sytuację".

Leszek Żuliński,
Trybuna, 4.04.2008



do góry strony
mailto:agencja@wasilewski.com.pl
  wykonanie AXIS MEDIA UNLIMITED